Nieruchomości premium: odporny segment czy rynek coraz większej konkurencji?
Najdroższa transakcja mieszkaniowa wyniosła 24,8 mln zł, a ceny w najlepszych projektach przekraczają 60 tys. zł za m². Tylko czy wysoka cena, prestiżowy adres i drogi grunt wystarczą dziś, by stworzyć prawdziwy produkt luksusowy?
Czy w Polsce naprawdę grozi nam nadpodaż luksusowych mieszkań?
3,5 mld zł – tyle był wart polski rynek nieruchomości luksusowych i premium w 2024 r., rosnąc aż o 6,7% r/r. Najdroższa odnotowana przez KPMG transakcja mieszkaniowa wyniosła 24,8 mln zł, a najwyższa cena za metr kwadratowy sięgnęła 62,6 tys. zł.
Na koniec II kwartału br. w siedmiu największych miastach znajdowało się ponad 70 tys. mieszkań. Tylko w Warszawie pod koniec 2025 r. aż 19,6% oferty stanowiły gotowe, lecz niesprzedane lokale. Do tego dochodzi presja gruntowa.
Według JLL zasób atrakcyjnych działek w pożądanych lokalizacjach powoli się kurczy, a ich ceny rosną szybciej niż wynikałoby z samej inflacji. Co to oznacza w praktyce? Bardzo drugi grunt niejako wymusza kosztowny produkt. Tylko czy wysoki koszt budowy automatycznie tworzy nieruchomości luksusowe? Czy adres i 40–50 tys. zł za m² jeszcze wystarczą? A może najbardziej odporne pozostaną projekty naprawdę unikatowe, podczas gdy największa konkurencja zacznie się w „środku” segmentu premium?
Te oraz wiele innych pytań usłyszą uczestnicy panelu dyskusyjnego:
➡Nieruchomości luksusowe – czy grozi nam nadpodaż?