Rynek wtórny w fazie przejściowej. Co pokażą kolejne kwartały?
Spadek liczby dostępnych mieszkań w Łodzi, Warszawie i Wrocławiu pokazuje, że rynek wtórny coraz mocniej odczuwa napięcie między rosnącym zainteresowaniem kupujących a ograniczoną podażą.
Pierwszy kwartał 2026 r. na rynku mieszkaniowym śmiało możemy określić jako moment znacznego ożywienia i zainteresowania kupnem nieruchomości. Marcowa obniżka stóp procentowych (do 3,75 proc.), poprawa dostępności kredytów hipotecznych oraz korzystne warunki makroekonomiczne (inflacja na poziomie 2-3%) pozytywnie wpłynęły na finanse gospodarstw domowych.
Średnia zdolność kredytowa wzrosła aż o 8-10%, co umożliwiło ubieganie się o kredyt w średniej kwocie równej 455 tys. zł (BIK).
W jakich miastach ceny mieszkań z rynku wtórnego były najwyższe? Największą dynamikę odnotowano w Gdańsku (o 3,8% więcej kwartał do kwartału) i Poznaniu (+3%). Co ciekawe, w miastach takich jak: Warszawa, Wrocław czy Łódź, ceny pozostają na podobnym poziomie w porównaniu do ubiegłego roku.
Równolegle do wzrostu popytu, możemy zaobserwować spadek podaży mieszkań. Największe kwartalne spadki odnotowano w Łodzi, Warszawie (ok. 8%) i we Wrocławiu (7%). Czego zatem jesteśmy świadkiem? Na ten moment widzimy wejście rynku wtórnego w fazę przejściową. Z jednej strony obserwujemy pobudzenie popytu, z drugiej – ograniczoną podaż, która ma bezpośredni wpływ na ceny rynkowe.
Kluczowe będą kolejne kwartały roku, które pokażą, czy wzrost cen jest tylko chwilową odpowiedzią na poprawę warunków kredytowych, czy początkiem trwałego cyklu wzrostowego.
Szczegółowe informacje o sytuacji na rynku mieszkaniowym już niebawem wybrzmią w trakcie XVI edycji Forum Rynku Nieruchomości w Sopocie.
Doskonale wiemy, że do jesieni pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz przypominamy Państwu o VI edycji PRES. W Zakopanem z pewnością nie zabraknie podsumowania roku, wniosków i prognoz na najbliższy czas.